Hand made taty Adama

Tata Adam słyszę nieustannie z usta Małego Człowieka. Ojczysta mowa polsko – chińsko -nieokreślona rozwija się w oszałamiającym tempie. Dla nie wtajemniczonych kaczka to haczka (hat hat ), koń to hoń a ptaki to ciupry, można by tego było wymieniać w nieskończoność. Matkapolka jest pod obstrzałem kwiecistej mowy i miliona pytań i czasu na szycie ostatnio zabrakło , z kolei Tata Adam wolne wieczory wycina, skręca, maluje… Tak oto powstają półki domki, pojemniki na zabawki, pudła na wszystko to co do tej pory walało się po podłodze. Od źródeł wiem że, powstaje mały drewniany samolocik oraz półki plaster miodu. Już nie mogę się doczekać by wkrótce je Wam pokazać.

IMG_1389

IMG_1391 IMG_1400 IMG_1419

Dodaj komentarz